Zemsta zza grobu

Ass

Zemsta zza grobu
ZEMSTA ZZA GROBU

Westchnela z zalu nad swym losem, – to byla juz 25 wigilia która spozyla samotnie .Pomyla po kolacji naczynia i jak co roku wziela dluga kapiel .
Stare cialo nie mialo juz sil i pachnialo brzydko a przeciez ten który odwiedzi ja dzisiejszej nocy byl od lat niezmiennie mlody i piekny.
Dla niego teraz naga jak ja matka zrodzila wcierala w siebie wszystkie kremy oraz róznorakie dryjakwie które przez caly rok dawala jej córka i które ona uporczywie magazynowala z mysla o tej jednej chwili w roku.
Skonczyla juz 85 lat i te odwiedziny chociaz wyczerpujace byly dla niej waznym przeslaniem.
Stojac u progu smierci z ulga powitala dowód na to ,ze tylko cialo umrze.
Byla od zawsze kobieta prosta w obyciu , ludzie mówili ,ze urodzila sie stara bo od dziecka miala charakter sekutnicy.
Ludzie bali sie z nia rozmawiac bo kazde nawet najbardziej niewinne zdanie rozbierala na czynniki pierwsze i doszukiwala sie w nim ataków przeciwko sobie .Poniewaz rzadko kiedy nie doszukala sie napasci przeto nawet zapytanie o zdrowie konczyla awantura .
Nic dziwnego ,ze wszyscy w oczy swiadczyli jej ile sie dalo ,ale poza nia mocno sobie z niej dworowali niszczac w ten sposób stresy które przezywali ilekroc byli zmuszeni przebywac w jej towarzystwie dluzej niz piec minut, a niestety musieli bo byla dzieki pierwszemu mezowi bogata.
Na ustach jej d**giego meza – zaszczutego chlopiny którego przez cale zycie z luboscia trzymala z dala od swych niewiescich wdzieków i upadlala przy kazdej okazji jak tylko mogla ,pierwszy usmiech pojawil sie w dniu jego pogrzebu równe 25 lat temu .

Kilka dni pózniej w wigilie 24 grudnia , dokladnie o godzinie 22 00, zmarly odwiedzil ja .
Po wejsciu do lózka poczula na sobie jego zapach i ciezar .
Prawie umarla ze strachu, otworzyla oczy i zobaczyla go pieknego jak w chwili w której ujrzala go po raz pierwszy i jak wtedy usmiechnietego ,zwycieskiego i milczacego.
Panika sparalizowala cialo jednak strach nie pozwolil go odepchnac i obsobaczyc od czego zwykle zaczynala wielogodzinne znecanie sie nad nim które uwielbiala ponad wszystko.
To ze strachu nie scisnela nóg , nie wykonala uników gdy w bezbrzeznym zdumieniu skonstatowala ,ze halka laduje jej na twarzy .
W chwile potem uniesiona potezna sila podniosla pupe ulatwiajac mu sciagniecie majtek nastepnie zamknela oczy i… po minucie poczula ,ze ma go w srodku.
Omdlala z rozkoszy ,pozalowala ,ze przez swój osli upór sama pozbawila sie przez lata takich rozkoszy .
Starala sie nadrobic stracony czas , wila sie pod dyscyplinujacym usciskiem ducha ,krzyczala don slowa najwiekszej milosci , plakala i obiecywala wiernosc , rzucala podbrzuszem aby do ostatniego milimetra wykorzystac kazdy sztych który kierowal w nia zmarly slubny, a ten pierdolil jak maszynka i milczal jak glaz.
Uzywal jej równe dwie godziny bez chwili przerwy az zlana potem ,w podartej halce , z kaluza potu pod plecami , oblepiona pierzem z podartej pierzyny i po kilku orgazmach poczula kompletne zaspokojenie i wbrew sobie postanowila pokochac go po francusku .
Juz trzymala go w reku ,juz miala go w glebi ust kiedy dokladnie z ostatnim wybiciem godziny 2400 , bez jednego slowa duch zniknal .
Nie wolala – czula ze byloby to daremne, Chociaz najlzejsze dotkniecie majtek podniecalo do szalenstwa czekala cierpliwie caly rok. Rozpalona do bialosci Wigilie zjadla samotnie i gotowa na wszystko pare chwil przed 2200 rozkraczona polozyla sie na wznak aby nie stracic nawet jednej chwili .
Przybyl punktualnie – jak przed rokiem poczula najpierw pudowy ciezar identycznie jak wtedy nie odezwal sie slowem i równo z uderzeniem 2400 znikl .
Z kazdym rokiem meki oczekiwania stawaly sie gorsze , Juz w d**gie swieto gdyby zechcial oddalaby sie nawet psu .
Ale nawet pies jej nie chcial.
Przez 23 lata oczekiwala ducha coraz starsza , coraz slabsza , coraz brzydsza i coraz bardziej niechetna seksowi po którym cierpiala meki potepiencze przez caly rok a on przybywal niezmiennie piekny mlody i… sprawny .
Stalo sie to rutyna i jej … najscislej skrywana tajemnica , Bolala nad swoim starzejacym sie cialem na co duch nie zwracal uwagi lecz robil swoje tak jak gdyby nadal byla mloda , piekna i powabna po czym znikal
Dzisiaj przypadala 25 wigilia – jubileusz niejako . Potworna starucha ,zólta zimna i podsmierdla z bialawymi smugami niewtartego kremu rozwalila sie na pozbawionym koldry lozu stopy zlozyla na oparciu lózka i pochrapujac ze strachem czekala na kochanka który teraz sprawial jej wylacznie ból .
Zjawil sie punktualnie , potezne lapsko wjechalo pod posladki i jak chleb na desce podnioslo za ja krocze do góry , Grube paluchy rozcapierzyly wagine i za chwile straszliwe narzedzie uderzylo z potworna moca by zatrzymac sie gdzies pod mostkiem .
Ból byl okropny .
Byla za stara by czuc rozkosz , w dodatku tym razem Duch byl jej nieznany wiec wrzasnela ile sil daly starcze pluca .
Tymczasem potezne owlosione chlopisko wywijalo nia na wszystkie strony, nie zwazajac na protesty i zakazy .
W jego ramionach miala tyle do gadania ile ma lalka w reku niegrzecznego dziecka . Niczym na rozen nasadzil ja na pracie i rznal bez litosci .
Kiedy znudzila mu sie wagina lekko niczym kurczaka na roznie odwrócil ja na brzuch , chwycil za biodra i odbytem nadzial na fallusa . Puscila gazy , wrzasnela – bo ból byl nieziemski .
Straszliwy wal pracujac niczym naped lokomotywy mieszal w trzewiach i korzystal z niej jak chcial .
Zniewolona nie potrafila uwolnic sie od przesladowcy , Daremnie przywolywala Henryka , daremnie usilowala kopac a tymczasem horror trwal juz dwie godziny i na szczescie zblizal sie do konca .
Okolo 24 00 bez sil zalegla na barlogu ufajdanym i uslimtanym ponad wszelkie wyobrazenie a wtedy zjawil sie Henryk.
Zdumiona patrzyla ze stoi obok i usmiecha sie rozkosznie lekcewazac faceta który przyprawia mu rogi.
Dal znak i poczula sie wolna ,potwór zniknal . Lezala bez sil sponiewierana i wystraszona ,
-Witaj zono!!- uslyszala po latach.
– Przez cale zycie bylas dla mnie cholera wyjatkowa . To przez ciebie nagrzeszylem myslami o tym jak cie zamordowac , za co po smierci dostalem 250 tysiecy lat czyscca , z mozliwoscia zamiany na dwadziescia cztery katorgi seksualne z toba .
Skorzystalem z tej mozliwosci i dzieki czemu za chwile wpuszczony zostane do nieba. Postanowilem jednak dac ci nauczke i wpisalem cie na liste tortur których zaliczenie zdejmuje z grzesznika sto lat czyscca .
Ten nieborak – sodomita byl pierwszy a ma sto tysiecy lat . Czekaja w kolejce sadystyczy gwalciciel , sadystyczny gnebiciel, i sadystyczny morderca , czyli jak gdyby ty jedna w kupie . Po nich przyjdzie kolej na cala plejade rozmaitych dewiantów którzy i zanim umrzesz zrobia z ciebie marmolade .
Powinniscie sie swietnie dogadac, macie te same charaktery – Przyjemnej zabawy powiedzial – i zniknal.

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir