Eliza cz.6

Amateur

Eliza cz.6
Popatrzylam na Elize ze zdziwieniem.
– Naprawde tego chcesz? – zapytalam.
– Mozna spróbowac, troche mnie podkrecila – powiedziala lezac na boku z podparta dlonia glowa, a mnie ta wizja tez zaczela podniecac. Pocalowala mnie w piers i po chwili w futerko.
– Kurcze! Eliza, przeciez mamy jeszcze korki! Lec do torebki! – zupelnie o nich zapomnialysmy. Eliza wyjela dwa pudeleczka z torebki, patrzylam na nia od tylu i znowu nie moglam wyjsc z podziwu. W koncu wstalam z lózka i przytulilam sie do jej pleców. Odwrócila glowe i dala mi krótkiego buziaka.
– Bez nozyczek sie nie da – powiedziala próbujac rozerwac opakowanie.
Poszlam na d**ga strone blatu, z szuflady wyciagnelam nozyczki i rozcielam oba opakowania. Wyrzucilam opakowania do kubla – korki lezaly na blacie, a my nago stalysmy nad nimi. Eliza, patrzac sie na mnie oblizala jeden. Zrobilam tak samo z d**gim i poszlysmy do lózka. Eliza zalozyla pasek z dildami.
– Polóz sie – powiedziala i wyjela mi z dloni korek. Oblizala go patrzac mi w oczy i powoli wlozyla mi do dupci. Tak samo zrobila ze swoim i westchnela. Usiadla na brzegu lózka i wlozyla sobie swoje dildo do pochwy.
– Wsiadaj – powiedziala. Usiadlam na Elizie przodem i nadzialam sie na swoje dildo. To bylo cos niesamowitego…, po minucie mialam serie orgazmów, Eliza tez. Korek byl jednak lepszy od paluszka, czulam sie rozwalona w obydwóch dziurkach, to po prostu bylo cos cudownego, darlam sie bez opamietania wczuwajac sie w kazda faldke na silikonowym kutasie. Obejmowalam go cala pochwa i przytulalam sciankami. Byl slodki.
– Zamiana – powiedzialam do lekko spoconej Elizy, pocalowalam ja w usta – dlugo i mocno. Poczulam, ze sama tez sie troche spocilam, ale przeciez bylo goraco.
Usiadla na mnie i wlozylysmy sobie nawzajem. Eliza podskakiwala na mnie z czestotliwoscia maszyny do szycia. Czulam jej piersi na swoich, lizalam je szyje i ladowalam jezyczek w jej usta – cudnie oddawala. Wlaczylam wibracje. Eliza oszalala, ja tez, chociaz ja bardziej od jej krzyków.
– Je…, jesz…, jesz… – dyszala – je…, jeszcze!, jeszcze! – piszczala w sufit przez pól godziny, a ja sobie przezywalam kilka swoich orgazmów. Polozylysmy sie obok siebie.
– Kochanie, w zyciu tak nie mialam – powiedzialam do Elizy glaszczac ja po twarzy.
– Ja tez nie – odpowiedziala smyrajac mnie po mokrym futerku.
Razem poszlysmy sie wykapac. Byla tez cudowna powtórka zlotego deszczyku. Kiedy zblizalam usta do zasikanej cipusi Elizy zauwazylam ze pociemniala. Futerko mialo juz milimetr.
– Chyba nie trzeba bedzie farbowac – powiedzialam i dossalam sie do jej slodkiej cipusi – to chyba od ciaglego golenia, ale rosnie ci geste i ciemne – dokonczylam.
Po kapieli zasnelysmy.
Nastawilam w komórce budzik pietnascie minut wczesniej niz normalnie. Dzien w pracy, jak co dzien, papiery, calusy, lizanie stópek…
Po pracy poszlysmy do sex-shopu z gotowym scenariuszem uzgodnionym podczas pracy.
W zasadzie pobieglysmy.
– Dzien dobry – powiedzialysmy jednoczesnie wchodzac.
– Dzien dobry – odpowiedziala sprzedawczyni.
– My w sprawie wczorajszego trójkacika w gratisie – powiedzialam.
– Elzbieta – odpowiedziala sprzedawczyni i od razu mnie rozwalila. Miala z wygladu dwadziescia kilka lat, krótkie blond wlosy, na bank farbowane, a moze nie. „Ela” – pomyslalam, po jej wieku spodziewalam sie jakiejs Dzesiki, albo Andzeli…, a tu prosze – normalna Ela.
– Dorota – powiedzialam i podalysmy sobie dlonie.
– Eliza – przedstawila sie za moimi plecami podajac reke Eli.
– Jak tam sprzet? – zapytala Ela.
– Super – odpowiedzialam szybko.
– Fantastycznie – dodala Eliza.
– Musze wam powiedziec, ze to byl bardzo dobry wybór, pól nocy o was myslalam – powiedziala Ela, a nam nasz scenariusz prowadzenia rozmowy szlag trafil w jednej chwili.
– A my testowalysmy pól nocy. Pózniej rozmawialysmy o tobie i o tym „gratisie” – wypalilam bezwstydnie patrzac w jej zielone oczy. Trzeba bylo improwizowac.
– Nie jestescie jedyne, które cos tutaj kupuja, ale uwierzcie, jestescie najladniejsze, jakie tu widzialam – powiedziala Ela, a mi przypomnial sie tekst mojego brata o tym, ze ladne lesbijki sa tylko na pornolach.
Bez slowa wzielam dlugopis z blatu i zapisalam swój adres.
– Koncze o osiemnastej, ogarne sie, bo mieszkam niedaleko i bede godzine pózniej – spokojnie odpowiedziala Ela. Na karteczce zapisala numer swojego telefonu. Na d**giej karteczce zapisalysmy swoje.
– Bedziemy czekac – powiedziala Eliza.
– A, aa, jeszcze jedno, mam sie ogolic? – zapytala.
– Nie!!! – odpowiedzialysmy jednoczesnie. Ela sie usmiechnela.
Wracalysmy do domu zszokowane.
– Kurwa, to takie proste w dzisiejszych czasach? – zapytala Eliza.
– Na to wyglada – odpowiedzialam i na przystanku pocalowalam Elize w usta. Katem oka obserwowalam jakiegos faceta, który to zauwazyl i gapil sie na nas jak urzeczony. Skanowal nas od stóp do glów i juz sobie wyobrazalam, co sobie mysli.
– Chodz na jakas pizze, nie chce mi sie dzisiaj gotowac – powiedzialam i lapiac Elize za reke pociagnelam ja w strone Rynku. W ostatniej chwili zauwazylam, ze obserwujacy nas facet potarl dlonia czolo poslal buziaka. Usmiechnelam sie i on to zauwazyl.
Wpadlysmy do domu na godzine przed przyjsciem Eli i poszlysmy sie wykapac.
– Czekamy na nia ubrane, gole, czy w szlafrokach? – zapytalam.
– Mysle, ze w szlafrokach bedzie niezle – odpowiedziala Eliza.
– I co z nia zrobimy? – zapytalam.
– Jak to co? Posadzimy na kanapie miedzy nami i zaczniemy ja rozbierac – odpowiedziala oczywista mysla chodzaca mi po glowie.
Kilka minut po dziewietnastej odezwal sie domofon. Otworzylam. Po chwili do drzwi zadzwonila Ela. Otworzylam i ujrzalam piekna kobiete w t-shircie, jeansach i slicznych sandalkach na slicznych stópkach, które wczesniej zaslaniala lada w sklepie, w rece trzymala duza wode mineralna. Na stoliku w przedpokoju polozyla swoja torebke.
– Jestem – powiedziala, a ja dorwalam sie od razu do jej ust. Odpowiedziala jezyczkiem tak, ze az Eliza krzyknela:
– Zostaw cos dla mnie!
Ela podeszla do Elizy i zaczely sie calowac. Ja w tym czasie wyciagnelam trzy kieliszki i nalalam wina. Zgodnie z planem posadzilam Ele na srodku kanapy. Ela jednak od razu wstala.
– Chwila – powiedziala i podeszla do swojej torebki.
– Chcialam kupic wino, ale zupelnie nie wiedzialam, jakie lubicie – powiedziala wyciagajac z torebki flaszke – to cytrynówka, drinki z woda mineralna sa niezle – dodala.
– W zasadzie lubimy kazde, wytrawne, czy slodkie, nie ma znaczenia – a ty jakie lubisz? – dokonczylam pytaniem.
– Tez mi wszystko jedno – odpowiedziala stawiajac flaszke i wode na blat. Schowalam flaszke do lodówki i wyciagnelam wino. Popijalysmy wino i gadalysmy. Ela okazala sie byc pania psycholog. Miala mieszkanie po babci w okolicach Rynku. Gadalysmy troche na tematy neutralne, pózniej opowiedzialysmy jak sie poznalysmy i o tym, ze to trwa dopiero kilka dni, popijalysmy winko. Ela sie zdziwila.
– A ty masz za soba kontakty z dziewczynami? – zapytala Eliza.
– Tak – odpowiedziala.
– A z facetami? – ciagnela przesluchanie.
– Nie – powiedziala troszke ostrzejszym glosem Ela. Niby pani psycholog, a padla na tej odpowiedzi, bylam pewna, ze miala jakis incydent, który chce wyprzec z pamieci.
– A co najbardziej lubisz? – Eliza zamienila sie w sledczego.
– Lizanko z palcówka…, sama tez to uwielbiam robic – odpowiedziala cieplo Ela i w tym momencie zauwazylam, ze jej sutki zaczynaja sie odciskac przez biustonosz na koszulce.
– To tak jak my. Sqirtujesz? – zapytala.
– Nie – odpowiedziala, a jej sutki zrobily sie jeszcze wieksze – nigdy nie przezylam ani nie widzialam – dokonczyla.
– To cos z tym zrobimy – powiedziala Eliza i usmiechnela sie do Eli. Juz wiedzialam, ze ja do tego doprowadzi tak samo jak mnie.
– ??? – Ela bez slowa popatrzyla na Elize, pózniej na mnie i jednym haustem dokonczyla wino. My tez dopilysmy i nalalam nastepna porcje.
– A pod tymi szlafroczkami cos jest? – zapytala nagle.
– Nie – odpowiedzialam, by po sekundzie uslyszec taka sama odpowiedz Elizy.
– Moge? – zapytala i nie czekajac na odpowiedz rozsunela mi szlafrok i popatrzyla na piersi, po chwili podniosla dól mojego szlafroka aby sekunde popatrzec na futerko. Obie zaczelysmy calowac Ele i lizac jej szyje.

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir