Badania prostaty

Badania prostaty
Zaden facet nie lubi chyba badania prostaty. Chcac, nie chcac, trafilo mi sie, ze musialem jednak pójsc. W koncu wiek okolo 40 lat zobowiazuje, zeby sie przebadac. Przytrafilo sie to w dosc ciekawy sposób, poniewaz nie uwierzylem nigdy w to, ze badania prostaty dokonuje kobieta, zawsze wydawalo mi sie, ze jest to urolog mezczyzna. Gdy przyszedlem na wizyte, nie widzialem po nazwisku, czy jest to mezczyzna, czy kobieta. W gabinecie swiecie przekonany, ze bedzie to facet, wszedlem w zasadzie bez skrepowania.
Gdy zamknalem za soba drzwi i zobaczylem za biurkiem kobiete, na poczatku myslalem, ze jest to po prostu pielegniarka, która przygotowuje cala robote papierkowa. Gdy powiedziala po wszystkich formalnosciach, ze mam sie przygotowac przy kozetce za parawanem, zrozumialem wtedy, ze to nie jest jednak pielegniarka.
Badanie przebieglo raczej bezproblemowo, choc czulem sie troche niekomfortowo, ze przed jakas obca kobieta wypinam tylek, a ona mi wierci w srodku palcami.
Co sie rzucilo w oczy, pani byla dosc milego usposobienia, choc troszeczke pulchna. Na koniec wizyty powiedziala: “Do zobaczenia niedlugo”, usmiechnela sie i ja, lekko zmieszany, wyszedlem.
Jednak badanie prostaty to jedno, a wlasne upodobania to zupelnie inna historia. Tak sie sklada, ze akurat lubie pieszczoty analne, ale to oczywiscie w sypialni, a nie u lekarza, i z zaufana osoba. W trakcie wizyty u lekarza oczywiscie uslyszalem, ze nie mam sie stresowac, bo to prosty zabieg i poleciala standardowa formulka “prosze mi zaufac, jestem lekarzem”. Odpowiedzialem, ze wiem, ale tak troszeczke niekomfortowo jest wypinac sie na obca kobiete, na co ona sie rozesmiala.
Powiedzmy zasadniczo nic mnie w srodku podczas badania przy samym zabiegu nie bolalo i nie mialem powodów do narzekan, to jakos tak nie chcialbym znowu miec kontrolowanej prostaty przez jakas pania doktor i wolalem jednak trzymac sie z daleka. A jak ktos ma mi rozwiercac dupsko, to raczej dziewczyna, z która sie zabawiam w sypialni.
Tyle, ze od ladnych kilkunastu miesiecy nie mialem zadnej dziewczyny, wiec co jakis czas trzeba bylo sie troszeczke inaczej zabawic. Czasami bylo to po prostu przygodne sypianie z kobietami spotkanymi w knajpie, czasem- nie ukrywajmy- po prostu placilem za dziwki. Po tym badaniu prostaty, choc czulem sie nieswojo, postanowilem po paru dniach, ze jednak musze znowu poczuc to przyjemne rzniecie i wiercenie od tylu. Próbowalem sie dodzwonic do dziewczyny, z która mialem takie zabawy, ale aktualnie byla za granica i choc byla bardzo chetna, to niestety musialem na nia poczekac.
Zamiast czekac postanowilem dzialac na wlasna reke. Mam w domu oczywiscie wlasny zestaw róznych zabawek, jednak nadziac sie samemu na sztucznego kutasa, to nie to samo, co poczuc, jak kobieta zaczyna cie ujezdzac na pieska i czasami traktuje nawet troche chamsko, mniej wiecej tak, jak w czasie gdy facet juz prawie dochodzi i przestaje kontrolowac swoje ruchy.
Poszukalem w internecie ogloszen agencji towarzyskich i dziewczyn, które zajmuja sie niekonwencjonalnymi praktykami. Zadzwonilem do jednej która przyjmowala tylko i wylacznie wieczorami, na dodatek nie kazdego dnia i umówilem sie na specjalna wizyte. W trakcie rozmowy przez telefon oczywiscie padlo standardowe pytanie, czy golony, czy lubie jakies szczególne rzeczy i czego najbardziej oczekuje. Ja odpowiedzialem, ze potrzebuje dobrego rinmingu, oraz pouzywania na mnie strapona. Standardowe pytanie, czy jestem dominujacy, czy pasywny, na co odpowiedzialem, ze to zalezy, chodc teraz raczej wole pasywnie. Po umówieniu terminu, dostalem instrukcje jak mam sie przygotowac i ustawilismy sie na konkretny dzien i godzine, czyli ten sam wieczór.
-Do zobaczenia niedlugo- uslyszalem w sluchawce i rozmowa sie zakonczyla, a ja poczulem sie dosc niespodziewanie dziwnie i lekko nieswojo…
Przyszedlem pod wskazany adres, nacisnalem guzik domofonu, powiedzialem, ze wpadlem z wizyta do starej znajomej, co bylo oczywiscie kodem, zeby osoby postronne, które moglyby akurat przechodzic, nie zorientowaly sie, w jakim celu przyszedlem do tego mieszkania. Nie musialem udawac, wiem co bylo uzgodnione i zapowiedziane: po wejsciu mam sie rozebrac calkiem do naga, przejsc do nastepnego pokoju, wlozyc rece i glowe w dyby i poczekac.
Gdy juz stalem tak na samym srodku pokoju, gotowy z lekko sterczacymi fiutem z podniecenia, oraz nasmarowanym nawilzaczem zwieraczem odbytu wedlug wskazan przez telefon, uslyszalem za soba kroki. Przede mna znajdowalo sie lustro na calej dlugosci od podlogi po sufit. W tym lustrze zobaczylem kobiete, która miala sie mna zajac. Stanela profilem do lustra, zobaczylem, ze strapon juz jest przymocowany i ucieszylem sie, ze za chwilke mnie przerznie jakas profesjonalistka, bo kilka tygodni wczesniej jakas przygodna z knajpy probowala sie ze mna zabawiac ale nawet nie umiala mi dobrze tylka przygotowac by wsunac male dildo.
Po krótkich pieszczotach i wierceniu w mojej dupie palcami odzianymi w rekawiczke, zobaczylem, jak staje za mna i poczulem znajomy napieranie na mój zwieracz odbytu. Strapon wjechal w srodek swoim lebkiem poza pierwszy zwieracz i nagle poczulem jak wjezdza bezpardonowo do samego konca w srodek mojej dupy.
-Tak wiec znowu sie spotykamy- uslyszalem za soba, na co odpowiedzialem, ze chyba sie pomylila, poniewaz pierwszy raz jestem w tym miejscu.
-Wiec spójrz w lustro- dostalem rozkaz.
Spojrzalem w lustro, a kobieta, która swiadczyla mi wlasnie uslugi ruchania mnie w dupe, sciagnela maske, która miala zalozona na twarzy. W tym momencie oniemialem, poniewaz zobaczylem… twarz pani urolog, która tyle co niedawno wiercila mi palcami w moim tylku i badala prostate.
-A teraz zaufasz mi?- zapytala mocno chwytajac mnie za wlosy.
-Chyba nie mam innego wyjscia- odpowiedzialem jej na pytanie w zasadzie retoryczne, poniewaz i tak nie mialem szans wyswobodzic sie, gdy glowa i rece byly zamkniete w dybach, które ona zaraz przy wejsciu zamknela z boków zapadka.
Pani doktor kilkadziesiat razy wjechala powolnymi ruchami na cala glebokosc swojego sprzetu w moja dupe, caly czas mocno trzymajac mnie za wlosy. Nagle wyciagnela stropona i zobaczylem w lustrze jak odchodzi do przeciwleglej sciany. Otwarla szuflade w kredensie i zaczela cos robic, bedac caly czas odwrócona tylem do mnie. Po dluzszej chwili wrócila z powrotem do mojego tylu stanela za mna i powiedziala:
-Zaufaj mi, dzisiaj twoja dupa bedzie wyruchana tak, jak jeszcze nigdy. To taka kara za brak zaufania do lekarza.
Jedyne, czego sie moglem spodziewac, to chyba tylko wiekszego sprzetu wpychanego w moja dupe i nie mylilem sie.
Pani doktor w czasie, gdy byla przy kredensie, zamontowala sobie zabawke, która byla prawie dwukrotnie wieksza od poprzedniej i ujezdzala mnie teraz jak zwykla dziwke
Przez ponad godzine nie mialem szans na jakiekolwiek wyswobodzenie, a w miedzyczasie jakby “przy okazji i po drodze” moja prostata tez popuscila i potoki spermy laly sie z kutasa na podloge. Stalo sie tak dwukrotnie.
Pani doktor oczywiscie nie widziala w tym zadnego problemu, tym bardziej, ze w ogóle nie patrzyla w dól, dopiero w momencie, gdy nie spojrzala na zegarek i wyciagnela strapona ze mnie.
-Jestes jak niewyzyta kurwa, jak przez prawie godzine nie powiedziales ze masz dosyc- powiedziala podchodzac do mnie frontem- Ale tak mi sie spodobales, ze reszte czasu bawimy sie gratis.
Rozkula takze dyby w taki sprawny sposób, ze momentalnie sprowadzila mnie do pozycji kleczacej. Nie pytajac sie, czy czegokolwiek chce, po prostu zaczela wpychac swoje sterczace z pasa dildo w moje usta. Czulem, jak wchodzi coraz glebiej ze poczulem praktycznie w gardle przytrzymywala mi glowe i regularnie uruchala mnie w usta tak, jak wczesniej rznela ma mnie w dupe. Dopiero, gdy o malo co nie zwymiotowalem, powiedziala, ze juz wystarczy i wyciagnela strapona z moich ust.
Kolejny raz chwycila mnie za wlosy i tym razem mocno docisnela do podlogi
-A teraz psie posprzataj co nabroiles!
Zaczela dociskac moja glowe do podlogi tak ze bez problemu moglem wyciagnac jezyk zaraz po tym jak uslyszalem komende “wyluzuj to szmato!”
Bez sprzeciwu zaczalem zlizywac wlasna sperme z podlogi, a pani doktor caly czas probowala nawigowac moja glowe do kazdej plamy wytrysku, która sie znajdowala w róznych czesciach podlogi. Gdy skonczylem wylizywac sperme z podlogi, uslyszalem komende, ze mam stanac na czworakach, a ona stanela za mna.
-Czas polknac
Na ten komende zaprotestowalem przeczacym kiwanie glowy. Niemalze natychmiastowo poczulem gwaltowny i silny chwyt moich wlosów, zaraz po tym naparcie na moj zwieraczi od razu po tym zaczela mnie chamsko i gleboko walic mocnym twardym straponem w dupe. Co jakis czas powtarzala, ze mam otworzyc usta, a kiedy to zrobilem I o kilku minutach takiego ruchania mnie na pieska nie zobaczyla juz w moich ustach spermy, wyszla ze mnie i po prostu opuscila pokój.
Rozejrzalem sie speszony, po czym wyszedlem drzwiami, którymi wszedlem. Tam zobaczylem kartke przyklejona na jedne drzwi ze jest tam lazienka dla mnie, z której oczywiscie skorzystalem z wielka checia.
Gdy sie wymylem i ubralem, pani doktor juz czekala na zewnatrz ubrana w normalne cywilne ciuchy.
Uregulowalem naleznosc, po czym pani doktor cieplo usmiechnela sie i powiedziala na zakonczenie:
-Wpadnij jutro do gabinetu na wizyte calkowicie darmowa, sprawdze, czy nic cie nie boli, albo czy ja czegos nie uszkodzilam. Mam nadzieje ze ci sie podobalo
Podobalo sie i to bardzo…
Rano wstalem I poszedlem do gabinetu ale byl dopiero po poludniu otwarty wiec poszedlem na miasto. Gdy wrocilem po kilku godzinach, powiedzialem w recepcji, ze mam na dzisiaj wizyte. Pani za biurkiem powiedziala ze nie ma zadnych wizyt na ten dzien w komputerze, a pani doctor ma zebranie. Zapytalem, kiedy mam w takim razie przyjsc bo mialem wizyte prywatnie zamawiana. Ta niechetnie wziela sluchawke w reke I wykrecila jakis numer.
-Jest tu jakis pan, co mowi, ze ma wizyte prywatna… Ale mowilas, ze dzisiaj nikogo?- zawiesila glos znowu- dobrze, to podlece potem… OK, wpuszcze.
Odlozyla sluchawke I powiedziala ze mam wejsc do gabinetu.
Pani doktor przywitala mnie rozpromieniona.
-Bardzo sie ciesze ze przyszedles, bo musze ci podziekowac za wczorajsza zabawe.
-Nie ma za co- odpowiedzialem wymijajaco- w koncu za to wylozylem kase
-Ale najczesciej, to mam po prostu klienta- odpowiedziala szybko- zrobie, co trzeba i do widzenia, a wczoraj az mi sie zrobilo dobrze.
-Milo to slyszec- odpowiedzialem z usmiechem
-Dobra, to nie ma co sie rozgadywac- powiedziala pani doktor z zapalem- za parawanik, sciagaj spodnie I majtki I poczekaj
Poszedlem, przygotowalem sie tak jak mialem polecenie, a ona na chwile wyszla z gabinetu. Slyszalem jakies gadanie w oddali, wiec chyba w recepcji byla. W tym czasie troche sie podniecilem na mysl o wczorajszej zabawie z nia I zaczalem sie lekko masturbowac.
No I stalo sie niezrecznie. Przeoczylem fakt ze pani z d**giej strony biurka nie nosi zadnego twardego obuwia, ale miekkie I ciche buciki. Gdy nagle unioslem glowe zobaczylem przed soba ja sama, z plastikowym pojemniczkiem w rece, zakrywala usta dlonia, ale bylo widac ze sie smieje
-Spokojnie, ogierze- uslyszalem od pani doktor- juz ci pomagam, zostaw go w spokoju.
Przykleknela i odstawila pojemniczek na kozetce, a ja stalem troche zmieszany, ze zostalem przez lekarza przylapany na masturbacji.
Ona przelozyla reke miedzy moimi udami i bez zadnego ostrzezenia wsunela 2 palce w moj tylek i momentalnie dopadla moja prostate. Az sie szarpnalem do przodu ale ona bez slowa chwycila mnie za moj worek z jajami i przyciagnela do tylu. Bol zrobil swoje i odruchowo cofnalem sie lekko wypinajac. Ona szarpnela mnie do tylu za jaja jeszcze bardziej, przez co sie zgialem w pol i za chwile poczulem palce jeszcze glebiej w dupie
-Nie czuje uszkodzen- powiedziala mi do ucha- a tobie dobrze?
-Tak- wystekalem, bo caly czas mi ugniatala jaja w dloni.
-To jak bedizesz chcial sie zlac, to daj znac, dobrze?- powiewdziala i pociagnela znow za jaja ale tym razem do przodu.
Nie musialem odpowiadac, pani doctor caly czas na zmiane uciskala I rozluzniala uchwyt na mosznie, palce w tylku dalej ugniataly prostate, a ja bylem w krotkim czasie gotowy do spuszczenia sie.
Nim cokolwiek powiedzialem, ona puscila moje jaja, szybko wziela plastikowy pojemniczek I nasunela go na zoladz mojego twardego kutasa. Chwile po tym zawierzgalem pare razy, sperma polala sie po sciance.
Gdy skonczylem sie spuszczac, ona postawila pojemniczek obok na kozetce, zdecydowanym ruchem wyjela palce z mojego tylka I poszla do umywalki wymyc rece. Gdy skonczyla podeszla I popatrzyla w pojemniczek.
-Nie ma co, dojny jestes, wieczorem sie polalo I teraz tez.
-Nie powinnas zalozyc rekawiczek?- zapytalem zmieszany
-Wieczorem dales sie zerznac jak dziwka dwoma straponami a teraz sie martwisz o rekawiczki?
-No tak- odpowiedzialem cicho, ubierajac sie- A po co konczylem w pojemniczek?
-Zeby nie bylo brudno, w pracy jestem- warknela, a po chwili lagodnie dodala- no i test na plodnosc. A teraz wyjdz na zewnatrz i poczekaj chwile, wypisze papiery i ci zaraz podam.
Wyszedlem na korytarz I usiadlem na krzesle w poczekalni. Zauwazylem, ze kobietz z recepcji zaraz sie poderwala I niemalze pobiegla do gabinetu. Ja siedzialem I przegladalem cos na telefonie a zza drzwi dobiegaly mnie strzepku rozmowy, oraz jakies dziwne smiechy.
Po paru minutach drzwi sie otwarly, a pani recepcjonistka stojaca w nich zawolala:
-Dawco spermy zapraszamy.
Nawet nie udawalem ze nie slysze, bo bylem jedynym czlowiekiem w poczekalni. Wstalem lekko speszony, bo w sumie to recepcjonistka chyba nie powinna wiedziec nic o mnie I mojej wizycie.
Gdy wszedlem do gabinetu, drzwi sie za mna zatrzasnely, pani doctor stala oparta posladkami o biurko I sie usmiechala, a za mna stala recepcjonistka, tez opierajaca sie o drzwi.
-Cos nie tak?- zapytalem niepewnie.
-Wrecz przeciwnie- odpowiedziala pani urolog- Wszystko idzie na razie jak po masle.
– Czyli material do badania byl dobry?
-Smaczny- uslyszalem za soba
-Slucham?
-Powiem ci wprost, bys nie musial duzo myslec- odpowiedziala pani doktor- Jak cie wczoraj oprawialam, to od razu pomyslalam ze lubisz sie zabawic, niekoniecznie tak, jak wczoraj, ale lubisz. Wiedzialam ze Sylwia nie ma faceta I to od dlugiego czasu, a ze widze tu niejedno I niejednego, to mam taka prywatna misje, by moja kolezanka z pracy tez mogla byc zaspokojona. Masz imponujacy sprzet, ona potrzebuje takiego I jesli nie masz dziewczyny, jak mi to wczoraj mowiles, to Sylwia z checia sie zaopiekuje
Sylwia podala mi wizytówke, a pod nia pojemniczek. Zdjalem wizytówke z pojemniczka i zobaczylem ze jest pusty choc jakby mokry. Spojrzalem pytajaco, a ona powiedziala:
-To twoje i bylo dobre, napelnij i zadzwon, bo zglodnialam

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir