“Wakacyjna przejazdzka”

Anal

“Wakacyjna przejazdzka”
Ninejsze dzielo podlega ochronie prawnej na mocy ustawy o prawie autorskim. ochrona prawa autorskiego jest chroniona z mocy prawa.

Zapraszam na moje konto : GayStoriesPL

Ponizej, przeczytacie Panstwo opowiadanie “Wakacyjna przejazdzka”, zycze milego czytania i prosze o zostawienie komentarza po przeczytaniu.

Wakacyjna przejazdzka

Witam. Na wstepie chcialem powiedziec, ze to bedzie moje pierwsze opowiadanie. Nazywam sie Tomek, jestem studentem i mam 22 lata. W wakacje przytrafila mi sie niesamowita historia. Otóz w pod koniec sierpnia wybralem sie na przejazdzke rowerem po okolicznych lasach. Kolarstwo górskie jest moja pasja, jednak tego dnia nie chcialem traktowac jako treningu i wybralem sie w ubraniu „cywilnym”, bez kasku i stroju, lecz z recznikiem, na moim ukochanym skarbie, rowerze górskim, którego marki nie zdradze, pochwale sie tylko, ze to sprzet z górnej pólki. Kierowalem sie w strone kapieliska, jakies 9-10 km wedle wskazan mojego licznika w glab lasu, do ogromnej sadzawki, pozostalosci po dawnej kopalni odkrywkowej. Miejsce to jest malo znane nawet miejscowym i nie ma tam zbyt wielu ludzi, tym bardziej w godzinach przedpoludniowych. Prowadze raczej sportowy tryb zycia i norma jest dla mnie poranne wstawanie, nawet w wakacje, ale do rzeczy. Zatrzymalem sie na brzegu, jakies 50 metrów, od jakiegos opalajacego sie chlopaka. Wlasnie mialem zaczac sie rozbierac, ale przylukalem, ze typek gapi sie na mnie bezczelnie, ale co tam… rozebralem sie do slipek i poszedlem poplywac. Lubie plywanie, bardzo dobrze wplywa na moje cialo, a naleze do osób raczej dbajacych o siebie. Plywajac, zawsze narzucam sobie duze tempo, takze wyszedlem z wody bardzo zmeczony i polozylem sie na moim reczniku. Ku mojemu zdziwieniu, mój „sasiad” tak jakby znajdowal sie juz blizej mnie, choc wtedy jeszcze myslalem, ze tylko mi sie wydaje. Dalej dzielila nas znaczna odleglosc. Podpatrywalem go lapiac ciagle oddech. Koles widzial ze mu sie przygladam, dlatego tym bardziej zdziwil mnie fakt, ze w pewnym momencie wyjal swojego malego i zaczal sobie walic, patrzac na mnie! Poczulem sie bardzo dziwnie… wiedzialem, ze powinienem, cos do niego krzyknac niecenzuralnego, albo przynajmniej odwrócic wzrok. Przeciez bylem hetero, mimo, ze z kobietami nie za bardzo mi szlo, bylem przekonany co do swojej orientacji. Co prawda czasem podejrzewalem sie o bycie BI, bo lubilem sobie czasem popatrzec na gejowskie pornole, na zabawiajacych sie ze soba chlopaków, na ich ogolone palki, ale nigdy w zyciu nie podobal mi sie zaden konkretny facet. Mimo wszystko patrzylem sie z zaciekawieniem jak nieznajomy sie paluje. Podniecalo mnie to. Czulem jak mój kutas sztywnieje i robi mu sie za ciasno w slipkach. Chcialem tak jak tamten zsunac slipki i zaczac robic sobie dobrze, ale wtedy jeszcze rozsadek wzial góre. Pomyslalem sobie, ze taki grzeczny, ulozony chlopaczek jak ja, nie moze robic takich rzeczy. W pewnym momencie koles przerwal swoja zabawe. Nie dostrzeglem, czy wystrzelil czy nie, ale wstal, i wszedl do wody. Pomyslal pewnie, ze jego zaloty zostaly odrzucone i dal sobie spokój. Zalowalem troche, bo bylem taki wyposzczony… tak sie napalilem, nawet na zwykla zabawe ze soba. Upewnilem sie wiec, czy koles jest zajety plywaniem i zaczalem masowac kutasa przez majtki. Nie chcialem zeby mnie widzial jak to robie. Myslalem, zeby odjechac dalej i ulzyc sobie w bezpieczniejszym miejscu, ale ciagle bylem zmeczony plywaniem. Postanowilem, ze pomasuje go jeszcze chwile i pózniej zmienie miejscówke. Tak wiec zamknalem oczy, bo slonce zaczelo wznosic sie wysoko i oddalem sie masowaniu. Nie wiem czy z tych doznan stracilem zupelnie poczucie czasu, czy ten koles naprawde plywal doslownie pare sekund, ale uslyszalem, ze ktos podszedl do mnie blisko. Otworzylem oczy, a to byl oczywiscie ten chlopak. Nie wiedzialem, czy zdjac reke z namiotu, zeby nie wiedzial ze sie bawilem, czy trzymac reke na nim, zeby nie wiedzial, ze stoi. Zanim zdazylem zareagowac typ powiedzial do mnie: „widze, ze podobalo Ci sie jak sie zabawialem”- i spojrzal wymownie na wyrazne wybrzuszenie w moich slipach… „nieee”- odparlem zdezorientowany. „To przeciez nic takiego” –odparl i usmiechnal sie szeroko. Ogólnie koles wygladal jak jakis mlodociany kryminalista. W jego usmiechu brakowalo górnej dwójki, jego ramie zdobil jakis tatuaz… szczerze mówiac jakis taki brzydki, powiedzialbym wrecz, ze nie udany bohomaz. Byl dosyc wysoki i ostrzyzony bardzo króciutko, prawie na lyso. Ponadto koles byl opalony i taki zylasty, mial lekkie umiesnienie, kaloryfer, ale ogólnie jego postura byla szczupla. „Mam na imie Andrzej, a Ty?” „Tomek…” -Odpowiedzialem i uscisnalem jego reke. Mial bardzo mocny uscisk… „sporego masz, moge dotknac”?? – zapytal… zajaknalem sie tylko, bardzo mnie zdziwilo to pytanie, a Andrzej nie czekajac na moja zgode, zaczal glaskac mojego ptaka! To bylo super uczucie! Pomyslalem, ze pozwole mu na to „Chcesz zobaczyc mojego”? – zapytal. Z mojej strony znowu zabraklo reakcji. Nie wiem co we mnie wstapilo. Lezalem podparty na lokciach, a Andrzej ukleknal przede mna i powiedzial abym go sobie odslonil. Ubrany byl tylko w mokre bokserki. Ciekawila mnie bardzo jego pala, wiec zsunalem je powolutku w dól i moim oczom ukazal sie fajny, wielki, pieknie wygolony kutas, na wpól sterczacy, taki lekko wzbudzony. Nie moglem oderwac od niego wzroku. ”Pokaz swojego”- powiedzial Andrzej. „No nie wiem” – odpowiedzialem, ale gdy Andrzej wyciagnal do mnie swoje zylaste lapska i zsunal mi slipki. Nie bylo we mnie ani odrobiny oporu. Unioslem nawet lekko biodra, aby latwiej mu bylo sciagnac je z tylka, który przylegal przeciez do ziemi. Szczerze to chcialem tego i chyba udawalem tylko porzadnego heretyka. Moja palka wyskoczyla jak sprezyna. Byla juz bardzo sztywna. Mysle ze mój nowy kolega kokietowal mnie tylko, ze jest spora, nigdy jej za taka nie uwazalem. Takie zwykle 15 moze 15,5cm. Wzial ja w swoja prawa dlon i zaczal powolutku przesuwac reka w góre i w dól. Cudowne uczucie. Przy takich doznaniach doszedlbym w kilkanascie, góra kilkadziesiat sekund, ale Andrzej nagle przerwal masaz i rzucil prosto z mostu: „Zrobie Ci loda, jesli Ty zrobisz mi.” Lekko mnie zamurowalo. Szkoda ze nie moglem zobaczyc wtedy swojej miny „nigdy tego nie robiles?” –zapytal. Pokiwalem tylko przeczaco glowa „Zazdroszcze Ci. Pierwszy lodzik smakuje najlepiej! dawaj, nikt nie widzi, przeciez widze, ze chcesz!” – zapewnial przekonywujaco. Okolica faktycznie byla pusta i nikt by nas nie zobaczyl. Poddalem sie wtedy swym gleboko ukrytym rzadzom i niesmialo dla pewnosci zapytalem go jeszcze kto kogo najpierw ma zadowolic . Mój kompan w odpowiedzi kazal mi sie przesunac, zajal miejsce na moim reczniku i odpowiedzial bez zastanowienia: „Ty mnie.” Rozejrzalem sie raz jeszcze dla 100% pewnosci, po czym stwierdzilem, ze mozna zaczynac. Nie wiedzialem na poczatku jak sie do niego zblizyc i niezdarnie kladac sie na brzuchu zajalem miejsce miedzy jego owlosionymi nogami. Wzialem jego sprzet w reke i przygladajac mu sie z zaciekawieniem, zaczalem sciagac skórke w dól. Pierwszy raz widzialem cudzego czlonka z tak bliska. „No wez, wez go” – zachecal mój kompan. obciagnalem go do konca i zaczalem lizac po czubku. Nie wyczulem wtedy zadnego smaku, byl taki neutralny, pewnie dlatego, ze dopiero wyszedl z wody. Wlozylem wiec calego zoledzia do buzi i zaczalem piescic wargami, przytrzymujac obciagnieta skóre reka u nasady jego fiuta. Obslinilem go porzadnie, aby ladnie slizgal sie w moich ustach. Wtedy stwardnial mu na dobre. Czulem, ze zrobily mi sie wypieki na twarzy. Trudno opisac co wtedy czulem. Podniecenie, wstyd, niepewnosc, lekkie ponizenie i nie wiadomo co jeszcze… ale nie mam watpliwosci co do tego, ze bylo mi wtedy wspaniale. Gdy stanal tak porzadnie okazalo sie ze jest wyraznie wiekszy od mojego. Wyjalem go z ust, aby zobaczyc go w pelnej okazalosci, zastepujac chwilowo oralne pieszczoty, delikatnym masazem recznym. Nie zdazylem nacieszyc sie tym widokiem, bo Andrzej zlapal mnie jedna reka za tyl glowy, d**ga reka odtracil moja dlon, chwytajac jednoczesnie swoja pyte i spoliczkowal mnie nia kilka razy. Fajne uczucie, gdy taki goracy kutas, uderza w moje policzki i czolo, zostawiajac mokre plamy mojej wlasnej sliny. Musialem przymknac oczy, aby mi ich nie wydlubal. Przylozyl ja pózniej do mojej twarzy, tak, ze zoladz byl przy moim czole, a jajka na wysokosci moich ust. Zrozumialem o co mu chodzi i zaczalem ssac jego wiszace luzno wory „dobrze liz, je, liz!”- Jeknal. Jednak mi bardziej spodobalo sie ssanie kutasa. Spostrzeglem , ze z jego czubeczka saczy sie kropelka plynu ejakulacyjnego, chcialem jej koniecznie spróbowac. Unioslem glowe, aby chapnac znowu ta wielka dzide, ale Andrzej odsunal ja reka i przycisnal do swojego brzucha. „I co? Podoba Ci sie?” – zapytal. Kiwnalem tym razem glowa na tak „Smakuje?” kiwnalem mu znowu twierdzaco. „ To masz, ssij” – odpowiedzial pogardliwym tonem. W momencie gdy puscil swojego kutasa, którego przygniatal dlonia do swojego brzucha, ten wyskoczyl jak sprezyna, trafiajac mnie w nos. Nie zwracajac na to uwagi lapczywie zabralem sie za kontynuowanie obrabiania. Wtedy poczulem ten slonawy smaczek tej magicznej kropelki. Naprawde mi smakowala. Ssalem teraz szybciej i dynamiczniej. Z ust mojego towarzysza dochodzily co chwila jakies wskazówki, brzmiace raczej jak rozkazy –„poslin wiecej, chowaj te zeby, dobrze robisz, juz prawie!”. Mówiac to wzdychal z rozkoszy przy kazdym slowie. Staralem sie i efekty moich staran bylo slychac i widac. W pewnym momencie przycisnal moja glowe i rytmicznymi ruchami zaczal mnie nadziewac na swój pal. „lykaj calego szmato” – powiedzial przez zacisniete zeby. Nie powinienem byl sobie pozwolic na takie odzywki, ale bardzo chcialem aby juz skonczyl. Chcialem koniecznie juz zobaczyc jak sperma tryska z tego potwora. Zobaczyc ja i poczuc jej smak. Nagle Andrzej odepchnal dosyc mocno moja glowe i zlapal reka za swojego kutasa. Zrozumialem, ze mam to przyjac na twarz. Podniecilo mnie to bardzo. Poczekalem jeszcze ze 2, ale za to bardzo dlugie sekundy, Andrzej jeknal glosno a na mojej twarzy poczulem goracy strumien nasienia. Odruchowo zamknalem oczy. Wystrzelil mocno kilka razy na moje wlosy, czolo, policzek i nos. Gdy przestal strzelac, zassalem jeszcze jego penisa z którego powolutku saczyly sie jeszcze pojedyncze krople jego smietanki . Udalo mi sie wyssac jeszcze calkiem pokazna ilosc spermy, mimo, ze kapnela jeszcze pare razy na recznik „Dobrze, polknij” – powiedzial zdyszany Andrzej. Wykonalem rozkaz poslusznie, a nawet oblizalem sie ze smakiem. Andrzej przylozyl jeszcze palec wskazujacy do mojego policzka i zgarna nim wielka plame swojego nasienia wprost do moich ust. Wykorzystalem moment kiedy jego palec zamoczony w jego bialej polewie byl tuz przy mojej buzi i possalem go troszeczke, aby zasmakowac resztki jego wydzieliny. Andrzej usmiechnal sie i klepna mnie dwa razy lekko w policzek mówiac ze swietnie sie spisalem. „ Teraz Twoja kolej” – powiedzialem niesmialo. Ostro mnie podniecilo robienie laski Andrzejowi, a szczególnie jego bardzo obfity wytrysk i swietny smak jego smietanki. Ciagnac mu druta, moja pala byla twarda jak stal i kusilo mnie, zeby sobie zwalic podczas tych pieszczot, ale chcialem tez byc pieszczony w ten sposób i dlatego powstrzymalem sie od tego. „Dobra ziomus, teraz ja” –odpowiedzial, ale po chwili dodal, ze on skoczy do swojego plecaka po browarki dla nas, a mi doradzil, abym w tym czasie splukal z siebie jego soki. Pomyslalem, ze to dobry pomysl. Bylem pochlapany nawet na wlosach. Zanurzylbym przy okazji mojego penisa w wodzie. Liczylem na to ze zmniejszyloby to troche moje cisnienie. Nie chcialem spuszczac sie zanim mój kumpel zaczalby na dobre zajmowac sie moim petem, a czulem ze tak by bylo. Pare lyków browaru, tez by moglo wydluzyc nasza zabawe. Nie zastanawiajac sie dlugo pobieglem ze sterczaca gola pala do wody i zanurzylem sie do pasa. Umylem sobie blyskawicznie twarz, splukalem wlosy i gdy spojrzalem na Andrzeja… zobaczylem, ze wlasnie spieprzyl moim rowerem! Przy okazji zabral tez moje ubrania pozostawiajac tylko obspermiony przez niego recznik. Nigdy pózniej juz nie widzialem ani jego, ani mojego roweru. Sledztwo policji trwa do dzisiaj.

Zapraszam na moje konto : GayStoriesPL <-----> Zapraszam na moje konto : GayStoriesPL

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir