Idealnie “nudna” impreza. Historia prawd

Idealnie “nudna” impreza. Historia prawd
Jest sobota, godzina 22:00, jestem w klubie ze znajomymi, którzy bawia sie swietnie rozproszeni na parkiecie. Wiekszosc jest juz dosc mocno wstawionych. Siedze przy stoliku w kacie popijajac drinka i rozgladam sie dookola czy znajduje sie obok ktokolwiek znajomy, ale nie. Kolezanka namówila mnie, zebym ubrala kabaretki i obcisla sukienke, przeklinalam ja w duchu ze posluchalam tych rad. Dobrze, ze chociaz wlosy zostawilam rozpuszczone, to czulam sie nieco pewniej. Wiekszosc mezczyzn patrzyla na mnie jak na latwy kasek. Kiedy sie tylko ruszylam do baru od razu czulam na posladkach i biodrach dotyk lepiacych sie od potu, meskich rak. Kazde jedne odpychalam i stronilam jak najdalej. Nie przyszlam tam w koncu na podryw tylko sie wyluzowac. Zreszta nie interesowali mnie mezczyzni…
Siadajac na stolku oparlam sie o bar i poprosilam kolejnego drinka. Siedzialam tam dosc dlugo i rozmawialam z barmanem, który byl bardzo otwarty i sympatyczny. Nie mialam ochoty dzisiaj na takie towarzystwo stad moje nastawienie na impreze. Siedzac tak i rozmyslajac o tym co bym robila, gdyby mnie tu nie bylo poczulam won damskich perfum, a po chwili delikatny i subtelny dotyk. Z zamyslenia wyrwal mnie zabójczy usmiech czerwonych ust i pieknych bialych zebów oraz dlugie czarne wlosy zwiazane w dwa warkocze. W zaledwie kilka sekund zauwazylam wszystkie jej atuty: duze oczy, dlugie rzesy, wyeksponowany biust w bialej bluzeczce na ramiaczkach, która odkrywala pepek i jeansy dopasowane do sylwetki. Zawsze lubilam podziwiac kobiece ksztalty, ale dzisiaj poczulam cos wiecej, zdecydowanie wiecej.
Usiadla obok i zamówila to samo, w miedzy czasie wymienilysmy kilka zdan. Widac, ze tak jak i ja byla tu dluzszy czas, bo wygladala na rozluzniona, wczula sie w klimat. Oprózniajac kieliszek zapytala mnie, czy ide na parkiet zatanczyc, niewiele myslac dopilam reszte trunku i poszlam w slad za nia. Byla wysportowana, miala kragle posladki, które w tych spodniach wygladaly jak z okladki jakiegos modowego magazynu. W koncu wtopilysmy sie w tlum i razem bawilysmy. Mialam wrazenie, ze juz kiedys ja tu widzialam, poznalam te piekne wlosy, które sa niczym afrodyzjak dla mezczyzn, dziwnym trafem na mnie równiez dzialaly tak samo.
W glowie dudnila muzyka, alkohol wnikal w krwioobieg, cialo poruszalo sie w rytmie i poczulam ten sam klimat, co ona. Tanczylysmy blisko siebie co jakis czas ocierajac cialem o cialo usmiechajac przy tym. Traf chcial, ze dookola nas bawilo sie sporo czyhajacych na okazje mezczyzn, którzy co jakis czas oblapiali nas i próbowali przyciagnac blizej, wtedy wspólnie sie wybawialysmy i w ten sposób wpadlysmy sobie w ramiona, zeby pokazac im zeby dali nam spokój, ze jestesmy razem. Nie myslalysmy jednak w tej chwili o tym, ze to jeszcze bardziej ich podnieci. Ulotnilysmy sie wiec bardziej pod sciane, gdzie bylo znacznie mniej osób.
Taniec stawal sie bardziej sensualny i erotyczny, a serce zaczelo przyspieszac. Czulam cos, co do chwili kiedy ja poznalam bylo mi obce. Podobala mi sie dziewczyna, z która saczylam drinka, a pózniej poszlam na parkiet. Jej cialo bylo nie z tej ziemi, a usta miekkie. Zaraz… czy ona mnie wlasnie pocalowala? Poddalam sie temu pocalunkowi, nie odepchnelam jej. Wrecz przeciwnie, poglebilam pocalunek i przyciagnelam do siebie blizej. Moje mysli wariowaly, czulam sie pobudzona i przez chwile pomyslalam, ze to najlepszy pocalunek w moim zyciu. Czulam, ze sie cofa, razem ze mna trzymajac za talie cofnelysmy sie za filar w ciemny kat. Jej dlonie od razu zjechaly w dól i trzymala mnie za posladki lekko sciskajac. Przygryzla moja warge, a po chwili wyszeptala do ucha, ze od dawna obserwowala nasza paczke. Poczulam dreszcz przebiegajacy wzdluz kregoslupa. Zrobilam krok w tyl i oparlam sie o sciane, a ona przywarla do mnie swoim cialem jednoczesnie napierajac biustem na mój. Spojrzalam na niego i… ten widok mnie podniecil, bardziej niz widok penisa. Speszylam sie nieco, ale kiedy podnioslam wzrok i napotkalam jej namietne spojrzenie stwierdzilam, ze raz sie zyje – chwycilam jej twarz w dlonie i gwaltownie pocalowalam. Za chwile jej dlon siegala pod moja sukienke, a paznokcie draznily uda. Poczulam kolejny dreszcz i fale goraca, które zawladnelo moim cialem.
Nie zamierzalam przestawac, ani przerywac, bylysmy obie lekko wstawione i obie mialysmy na to ochote. Podobalo mi sie z jaka pewnoscia bladzila dlonmi po moim ciele i jak dobrze wiedziala co skutecznie dzialalo na kobiece zmysly. Czulam, ze staje sie mokra za sprawa tych delikatnych dloni zblizajacych sie do mojej cipki. Byla jak wyglodniale zwierze, napalona i dzika, szarpnela jednym palcem za delikatny material i poszerzyla oczko aby dostac sie do materialu majtek. Nie pozostalam dluzna, swoimi dlonmi zawedrowalam pod biala bluzke i zaczelam piescic jej kragle piersi drazniac wypukle sutki. Ciche westchnienie bylo oznaka, ze jej sie podoba.
Kiedy jej dlon dotknela mojej kobiecosci poczulam w tym miejscu ogien, marzylam zeby znalezc sie z nia w hotelowym pokoju na miekkim lózku, w ciszy. Ale w tej chwili bralam to co mi dawala. Zapamietywalam kazdy jej ruch dlonia, ten slodki zapach perfum, którym przesiakly juz moje ubrania. Czulam ze osiagne orgazm z taka latwoscia jak nigdy wczesniej. Wystarczylo tylko, ze odchyli stringi na bok i przejedzie po wilgotnej cipce palcem docierajac do malego guziczka. Nie musialam dlugo czekac, jej ruchy byly coraz bardziej zniecierpliwione i gwaltowne, pelne dzikosci, wsunela miedzy moje uda swoja noge, zmuszajac bym stanelam w rozkroku i wtedy pokazala czym jest rozkosz. I wtedy nasze usta sie polaczyly, ciala zadrzaly, a orgazm wstrzasnal moim cialem. W jednej chwili poczulam sie spelniona i glodna czegos wiecej… rewanzu. Wiedzialam, ze nastepnym razem nasze spotkanie zakonczy sie duzo przyjemniej.

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir